loadingimg

Wczytuję dane...
Herbata, to zdrowie!

Zdrowie jest najważniejsze. Każdy z nas to wie. I tak się składa, że jest herbata takim napojem, który od tysięcy lat uchodzi na Dalekim Wschodzie za lekarstwo. I tak się składa również, że od kilkudziesięciu lat fakt ten dostrzegany jest w Europie, i to nie tylko przez tych, którzy pragną w zgodzie z naturą zdrowo żyć, ale także przez oficjalną medycynę.

 

Ostatnio informacje o zdrowotnych właściwościach herbaty, zwłaszcza zielonej, pojawiają się bardzo często we wszelkich mediach. I już chyba mało kto nie słyszał o tym, że herbata chroni nas przed chorobami cywilizacyjnymi, w tym przed miażdżycą i złośliwymi nowotworami. Dobroczynne działanie herbaty nie jest już tylko przedmiotem rozważań ludzi ceniących sobie w ogóle dalekowschodnie tradycje, ale jest też obiektem poważnych medycznych badań. Jest to niezwykle istotne i już samo w sobie dowodzi, że coś jest na rzeczy. W czasach, kiedy całą medycyną steruje żądny zysków przemysł farmaceutyczny (któremu zależy na tym, żebyśmy się intensywnie leczyli, a nie na tym, byśmy byli zdrowi), oficjalne badania nad specyfikiem, który rośnie na krzewach i którego nie da się opatentować, muszą oznaczać, że nie sposób już dłużej utrzymywać, że specyfik ów nie jest skuteczny medycznie. I owszem, jest skuteczny. Tak, herbata leczy i chroni przed chorobami. Przede wszystkim dzięki zawartych w niej związkach należących do grupy polifenoli (głównie flawonoidy, np. EGCG – przeciwutleniacz wielokrotnie bardziej skuteczny, niż witamina C).  Związki te mają silne działanie antyoksydacyjne, a więc potrafią chronić nasze komórki przed skutkami stresu oksydacyjnego, uniemożliwiając wolnym rodnikom niszczenie istotnych struktur wewnątrzkomórkowych. W praktyce oznacza to silną ochronę przed czynnikami wpływającymi na aktywację procesu nowotworzenia. Dodatkowo, ponieważ herbata ma właściwości przeciwzapalne, jej regularne picie chroni nas przed ekspansją już zainicjowanej choroby nowotworowej, ale także uniemożliwia powstawanie i cofa już powstałe zmiany miażdżycowe, wspomaga ochronę przed cukrzycą i innymi chorobami cywilizacyjnymi.

 

Czy każda herbata ma taką moc? Polifenole występują w każdym naparze z liści krzewu herbacianego, jednak ponieważ proces fermentowania tych liści zmniejsza istotnie ich ilość, toteż szczególnie skuteczne działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne mają herbaty niefermentowane (białe, zielone i lekko fermentowane żółte). Czy oznacza to, że tylko takie powinniśmy brać pod uwagę? Nie, nic bardziej mylnego. Także fermentowane herbaty mają dobroczynne prozdrowotne działanie, a kiedy o tym mowa, nie sposób przemilczeć rewelacyjnej herbaty Pu-Erh. Herbata ta, oprócz wspomagania naturalnej regulacji gospodarki lipidowej (triglicerydy, cholesterole) w naszych organizmach, ma też działanie ochronne dla wątroby, wzmacnia ją i w pewnym stopniu chroni na przykład przed skutkami nadmiernego spożycia alkoholu. Pu-Erh jest też tą herbatą, która silniej niż pozostałe potrafi powodować spalanie tłuszczów w naszych organizmach, wpływając także na normowanie masy ciała.

 

Czy to wszystko, jeśli chodzi o prozdrowotne działanie herbaty? Na pewno nie. Dopiero ostatnio badania naukowe dotyczące tej tematyki nabrały rozpędu, a to może zaowocować kolejnymi sensacyjnymi doniesieniami.  Ale jest jeszcze jedno. To mianowicie, że jest silna korelacja pomiędzy tym, że ludzie sięgają po dobre, szlachetne herbaty, a tym, w jaki w ogóle sposób żyją i jak traktują własne zdrowie psychiczne i fizyczne. Okazuje się (i wcale na s to nie dziwi), że osoby często sięgające po dobre, wysokiej jakości herbaty, należą do grona ludzi ceniących sobie życie w zgodzie z naturą, szanujących zdrowie, skorych do poświęcania czasu na dobroczynny relaks. I o ile pijanie dobrych herbat jest tu raczej skutkiem, a nie przyczyną, to i to daje podstawy by sądzić, że człowiek z filiżanką dobrej herbaty w dłoni, to ktoś, kto o zdrowie dba i komu zdrowie dopisuje.

 

A więc? A więc czas na herbatę!