loadingimg

Wczytuję dane...

Archiwum

 
Niezwykłe właściwości herbaty Pu-Erh

Filiżanka herbaty Pu-Erh

Niedawno w Polsce zupełnie nie znana. Wielka, niemożliwa do pomylenia z czymkolwiek innym, wspaniała herbata Pu-Erh. Przepraszam, że w takim, niemal patetycznym tonie piszę o czymś tak przyziemnym, jak herbata, ale ja o niej tak po prosu myślę. Zresztą, dla prawdziwych wielbicieli herbat (a skoro to czytacie, to i na was przyszła, albo wkrótce przyjdzie pora) każda prawdziwa herbata jest zupełnie nieprzyziemna. No więc jestem kimś, kto ma bzika na punkcie herbat, a Pu-Erh jest tą, dla której mam szczególnie dużo ciepłych uczuć. Dlaczego?

 

Powody są właściwie dwa, no, może trzy. Pierwszy, to smak. O nie, wcale nie jakiś delikatny i subtelny, przeciwnie, bardzo wyrazisty, raczej ciężki, niektórzy mówią ziemisty (może racja) ale też wyrafinowany, tajemniczy,  mistyczny i absolutnie niepowtarzalny. Chcesz sprawdzić, czy lubisz Pu-Erh? OK, zaparz ją sobie i skosztuj filiżankę. Efekt? Spokojnie, nie, nie zrobiłeś niczego nie tak, ona taka właśnie jest. Ale nie martw się, zaparz ją sobie nazajutrz ponownie. Ciągle jakaś dziwna? To nic. Zrób ją sobie trzeciego dnia. I daj sobie luz, czas na to, by poczuć jej prawdziwy smak. Pozwól jej podziałać na twoje zmysły, odpręż się smakując powoli. I teraz zadaj sobie pytanie – lubisz? Prawie na pewno tak.

 

Drugi powód? Herbata Pu-Erh jest jedną z tych, które z wielkim impetem zdobywają sobie najwyższe pozycje na liście produktów żywieniowych, które mogą nam pomóc w utrzymaniu dobrego zdrowia. Herbaty w ogóle mają szereg niepodważalnych prozdrowotnych właściwości. Poszczególne gatunki różnią się w tym względzie miedzy sobą nieco i oddziaływają na odmienne aspekty funkcjonowania naszych organizmów, a Pu-Erh zdaje się być jedną z tych, która ten wpływ ma największy i do tego całkiem swoisty.  Otóż okazuje się, że potrafi ta herbata poważnie i pozytywnie wpływać na metabolizm tłuszczów. Tłuszcze w diecie, to, jak ostatnio mówi się coraz głośniej, nic złego, a niektóre wręcz nam pomagają w byciu zdrowymi. Ale tkanka tłuszczowa, jej nadmiar, to już zupełnie inna sprawa (co zresztą bierze się raczej z nadmiaru węglowodanów w diecie, a nie tłuszczów). I właśnie Pu-Erh, spożywana regularnie, potrafi znacząco wspomóc spalanie niepotrzebnej, tej nadmiarowej tkanki tłuszczowej. W Stanach Zjednoczonych jest wręcz nazywana „zabójcą tłuszczu”. Do tego Pu-Erh wpływa korzystnie na proporcje frakcji cholesteroli w naszej krwi i, uwaga, pozwala nam znacznie lepiej radzić sobie z kiepskim samopoczuciem poimprezowym, wpływając na przyspieszenie metabolizowania alkoholu. Zresztą, ma Pu-Erh generalnie dobroczynny wpływ na nasze wątroby, niezależnie od tego, czy kłopoty wynikają z dnia poprzedniego, czy na przykład z nieodpowiedniej diety.

 

A ten trzeci powód? To to, skąd się wzięła. Podobno jej historia zaczęła się wtedy, kiedy wielka powódź zalała herbaty składowane w którejś z jaskiń. Kiedy woda opadła, zapomniano o tym, że w jaskini był składowany susz. A kiedy po wielu latach w owej jaskini odkryto na powrót skład herbaty, okazało się, że ma niepowtarzalny, wyjątkowy i bardzo interesujący smak. Niesamowite, prawda?

 

Ja wiem, że są różne gusta, ale Pu-Erh jest jedną z kilku tych herbat, które pijam najczęściej. To moja herbaciana miłość. No, w kwestii herbat jestem zdecydowanie zwolennikiem poliamorii, ale i tak ta właśnie jest dla mnie wybranka szczególną :)


Data dodania: 2014-05-23 22:18:00