loadingimg

Wczytuję dane...

Archiwum

 
Herbaty Oolong - czym są, co nam dają i co się z nimi robi - cz. III - SMAK, AROMAT, PARZENIE

Herbaty oolong - wyjątkowy smak, piękny aromat, wielokrotne zaparzanie

 

Prozdrowotne właściwości herbat półferemntowanych typu oolong (ulung) są bezdyskusyjne i są powodem dla którego naprawdę warto po nie sięgać. Jednak wielu znawców i miłośników herbaty pija je często dla czystej przyjemności. Nic dziwnego, są to herbaty obdarzone w naparach niezwykłym, innym od herbat zielonych czy czarnych, smakiem i inny tez roztaczają wokół filiżanki aromat. Ten ostatni często bywa określany, jako kwiatowy lub owocowy, ale prawda jest, ze każdy gatunek herbaty oolong będzie miał swój specyficzny zapach i wyjątkowo będzie też smakował. Pośród wszystkich oolongów jeden pod tym względem jest bardzo szczególny – mowa tu o herbacie Milky Oolong. Dobrze zaparzona pachnie i smakuje,  jak śmietankowe lody w wafelku prze co szczególnie łatwo przypada nam do gustu.

  Herbata oolong na drewnianej łyżce

Te wyjątkowe cechy sensoryczne oolongów  biorą się oczywiście z metody wytwarzania (niedokończona fermentacja oraz częste w przypadku tych herbat lekkie prażenie dymem). Nie bez znaczenia są oczywiście rejony oraz wysoka kultura ich uprawy.

  

Ciekawą cechą herbat oolong jest to, że można je zaparzać wielokrotnie. I to nie, jak w przypadku herbat zielonych czy białych, te dwa, trzy razy, a 7, 10, a nawet kilkanaście i to praktycznie bez straty na jakości naparu.  Samo zaparzanie jest z początku raczej krótkie – pierwsze parzenie to zwykle około półtorej minuty, ot tyle, by w pełni rozwinęły się listki suszu. Drugie parzenie jest nawet krótsze (dla niektórych herbat może to być wręcz trzydzieści sekund). Trzecie i każde kolejne wydłużamy stosownie w zależności od konkretnego gatunku herbaty (dodajemy od dziesięciu do trzydziestu sekund na każde następne parzenie).

  

Myślę, że seria wpisów o herbatach oolong przybliża Wam to, czym są, skąd się biorą, jak działają na nasze zdrowie i jakich możemy się spodziewać walorów smakowych w ich wypadku. Jeśli weźmiemy to wszystko pod uwagę, stwierdzimy na pewno, że warto się z nimi zaznajomić i wpisać je do naszego herbacianego menu. Ja sam sięgam po nie dość często, zwłaszcza, gdy nie potrzebuję od herbaty pobudzenia, a raczej, gdy chcę zanurzyć się w spokoju popołudnia, gdy staram się wyciszyć po emocjonującym dniu. A co do Milky Oolong – ta zdążyła być już jedną z najważniejszych herbat dla całej mojej rodziny.


Data dodania: 2015-06-16 16:25:00