loadingimg

Wczytuję dane...

Archiwum

 
Historia herbaty w Polsce (cz.2/2)

Jak pijemy herbatę w Polsce
Obie światowe wojny przetoczyły się przez nasz kraj pozostawiając wyjątkowo bolesne rany. O ile o tym, ze ta druga była bardzo okrutna i poskutkowała kompletnym zniszczeniem wielu miast wie niemal każdy, o tyle o gigantycznej skali zniszczeń, jaka, zwłaszcza na prowincji, dotknęła polskie ziemie podczas pierwszej światowej wojny, mówi się niewiele. A trzeba o tym wspomnieć – nowe państwo Polskie, przywrócone po latach niewoli do życia po pierwszej wojnie światowej było w większości spaloną ziemią. Tak było. I nie dziwi, że herbata, a już zupełnie kultura jej picia, nie były dla Polaków wtedy najważniejsze. Oczywiście międzywojnie to czas, kiedy w ogóle polska kultura zaczęła się odradzać i oczywiste jest też, że wraz z tym różne światowe mody zaczęły powolutku znajdować u nas poklask. Łącznie z zamiłowaniem do picia herbaty. Dość powiedzieć, że wielkim jej miłośnikiem był sam Piłsudski (a wraz z nim wielu współpracującym z nim blisko urzędników i najważniejszych wojskowych). I rosłaby rola herbaty w życiu codziennym Polaków, gdyby nie okrutna światowa wojna numer dwa.

 

Czasy wczesnej PRL, to czasy bardzo niskiego spożycia herbaty w Polsce. I tak było aż do lat gierkowskich, siedemdziesiątych. Jednym z celów komunistycznych władz lat siedemdziesiątych było zaspokojenie marzeń Polaków importem zagranicznych dóbr. Jak to się skończyło, co niektórzy wiedzą (a nawet pamiętają), ale chyba dzięki temu nagle herbata zaczęła być dla nas napojem numer jeden. W latach osiemdziesiątych była w każdym domu, podczas każdego śniadania i kolacji, imprezy imieninowej, wielkanocnego śniadania. Była głównym napojem serwowanym w restauracjach, ale i w wagonach „Wars” i na dworcach kolejowych. Była wszędzie.

 

Niestety, popularność herbaty ani o jotę nie poprawiła świadomości Polaków na temat tego, czym herbata jest i jak powinno się ją spożywać, by najlepiej wykorzystać jej walory smakowe i zdrowotne. Dlatego królowała na naszych stołach (i w szafkach naszych kuchni) herbata czarna najmarniejszej jakości, a to, jak ją parzono, wołało o pomstę do nieba. I, co ważne, w tej kwestii, w dziedzinie świadomości i sposobu obchodzenia się z herbatą, nie zmieniło się praktycznie nic do dziś. Także, gdy idzie o wiedzę związana z rodzajami i jakością herbat. Więc do dziś parzymy herbaty głównie najmarniejszej jakości, których smak po prostu nie może być dobry (stąd tak powszechne u nas i bezsensowne w przypadku dobrych herbat słodzenie cukrem). Przykłady? OK - potrafimy z jednej torebki (co i tak oznacza zwykle kiepską jakość) „zaparzyć” dwie lub trzy filiżanki, nie przejmujemy się temperaturą wody, nie zwracamy uwagi na czas zaparzania. A w niektórych domach do dziś stosujemy sposób polegający na przygotowaniu „esencji”, którą potem wykorzystuje się przez cały dzień. I nie mamy zielonego pojęcia o gatunkach i smakach herbat.

 

 Wiedzą o tym właściciele sklepów spożywczych (pojedynczych i sieciowych), więc na półkach tychże sklepów dobrych herbat po prostu nie ma. Żeby je sprzedawać, sklep musiałby zainwestować sporo w uświadomienie klientów, a to bez sensu, skoro marne herbaty przemysłowe mają 99% rynku.

 

Można sobie zadać pytanie – kto jest winien? Dlaczego Polska, mimo sporego wagowo spożycia herbaty (choć do Anglików nam bardzo daleko) jest krajem, w którym źle się ją kupuje i przyrządza? Wydaje się, że wynika to z zaszłości historycznych, z pewnego rozdarcia pomiędzy wpływy zachodnie i wschodnie mające źródło w czasach, gdy Polski niepodległej nie było. Rosyjska i angielska szkoła i kultura picia herbat bardzo się od siebie różnią, a u nas mamy do czynienia ze swoistym miksem tych kultur, co daje w efekcie brak kultury jakiejkolwiek, bo owo połączenie jest zwyczajnie bezsensowne.  Obserwują to często obcokrajowcy, którzy będąc ogólnie zauroczonymi Polską, nie potrafią pojąć, dlaczego Polacy nie potrafią czerpać przyjemności z tak pięknego napoju, jakim jest herbata.

 

Można też, jak my, postawić sobie cel, by to zmienić. By dołożyć jakiś swój malutki udział do tego, aby i w naszym kraju herbata była tym, czym być powinna i na bycie czym zasługuje.

 


Data dodania: 2014-10-02 23:29:00