loadingimg

Wczytuję dane...

Archiwum

 
Hebata Matcha - japońska doskonałość (2/3)

herbata matcha

O tak, jest matcha herbatą wyjątkową pod każdym względem. Poprzednio pisałem o tym, skąd się wzięła i czym w skrócie (wielkim skrócie!) jest dla Japończyków. Tym razem zajmę się jej wspaniałym oddziaływaniem na nasze zdrowie i samopoczucie.

 

Zacznijmy od spraw najprostszych. Wiemy, ze herbata zawiera zwykle kofeinę (zwaną w tym wypadku także teiną). Ma oczywiście ją także matcha. Powoduje to, że kiedy wypijesz filiżankę, będziesz gotów do działań, a opuści cię zmęczenie i senność. Ale jeśli boisz się, że zaraz dopadnie cię rozdrażnienie, dziwne, nie dające spokoju pobudzenie albo i niespokojna praca serca, to twój strach w przypadku spożycia matchy jest niepotrzebny i nieuzasadniony. Matcha, dzięki szczególnemu sposobowi uprawy i obróbki, zwiera duże ilości L-teaniny, związku, który działa kojąco i uspokajająco (ale nie usypiająco). To aminokwas, którego dużych ilości na próżno szukać w innych herbatach, a już tym bardziej w kawie. Stąd to niespotykane działanie matchy – wyraźnie pobudza, wybudza, dodaje sił, ale nie wprowadza w podenerwowanie, nie powoduje żadnych niemiłych doznań, nie ma po niej kołatania serca. Przeciwnie – jest spokój, otwartość umysłu, brak zmęczenia i swego rodzaju radość, zadowolenie z chwili. Tak działa matcha na tym polu.

 

No, ale to nie wszystko, jak się pewnie domyślasz, czytelniku (i słusznie). Matcha, jako jedyna chyba herbata, jest uprawiana w częściowym zacienieniu. Co to powoduje? Ano to, że jej liście są cimniejsze, bardziej zielone, niż innych herbat, są po prostu mocniej wysycone chlorofilem. To normalne – liście takiej herbaty łakną energii pochodzącej ze światła, a metodą na jej zwiększone pozyskiwanie jest właśnie większa zawartość chlorofilu. Chlorofil zaś, to kolejny organiczny związek chemiczny, którego spożywanie nam sprzyja. Doniesienia ostatnich lat mówią o tym, że ma on działanie detoksykacyjne i, co już niemal powszechnie znane (choć nie wszyscy w wierzą w to odkwaszanie), odkwaszające.

 

Wiara wiarą, a fakty faktami. No a faktem jest niezbitym, że nie ma sobie herbaty równej matcha, gdy idzie o ilość antyoksydantów. ECGC, to należący do grupy katechin przeciwutleniacz o wysoce skutecznym działaniu przeciwnowotworowym. I nie tylko takim, bo jest on skuteczny także w walce z innymi, wywodzącymi się z przewlekłych stanów zapalnych chorobami cywilizacyjnymi (miażdżyca, cukrzyca, choroby autoimmunologiczne, demencja). Zawartość ECGC w matchy jest około STUKROTNIE wyższa, niż w jakiejkolwiek innej herbacie zielonej (a przecież już w tych innych jest niemała).  A kiedy wziąć przeciwutleniacze w ogóle, to okazuje się, że jest ich w herbacie matcha około sześciokrotnie więcej, niż osławionych ostatnio i będących hitem zdrowego odżywiania owoców goi!

 Herbata matcha i tradycyjna trzepaczka

Mało? Spokojnie, to nie wszystko. Matcha, inaczej niż jakakolwiek inna herbata, to nie kawałki liści, a liście zmielone na pyłek. Oczywistą tego konsekwencją jest to, że wszelkie wywary, ale i inne specjały przygotowywane z jej udziałem, zawierają organicznie samą herbatę, zwyczajnie proszek z liści Camelia Sinensis. To skutkuje dwojako. Po pierwsze, wszelkie dobroczynne substancje zawarte w liściach znajdują się na pewno w gotowych naparach i innych, czasem wymyślnych daniach, a po drugie, czego byśmy na bazie matchy nie podali, będzie w tym sporo korzystnie działającego, tego najlepszego ze wszystkich, błonnika. To ważne, bo spożywając matchę w przeróżnych postaciach wystawiamy się wprost na działanie najwspanialszych, najkorzystniejszych dla nas substancji zawartych w liściach herbaty.

 

Matcha jest bardzo dobra dla naszego zdrowia i samopoczucia, to pewne. I jest pod tym względem całkowicie wyjątkowa. No, ale wyjątkowe jest też to, do czego może ona posłużyć. Jakie dania i specjały można z jej użyciem przygotować. Ale o tym już kolejnej, trzeciej części.

6443073629


Data dodania: 2014-09-01 22:39:00